Jak to się robi w Manchesterze.

 

image

Wracam tylko na chwile, zeby sie pozegnac. Weszlam na strone po dlugiej nieobecnosci i dopiero od czytalam kilka koemntarzy I wpisow. Dziekuje bardzo za pamięć, nawet nominacje.

wiem, mialam wrocic za chwile, ale zycie mnie dopadlo. Albo autyzm mojego syna. Jestem juz kilka dobrych tygodni po diagnozie I doszlam do siebie, na tyle, zeby moc o tym mówić, zeby jakos sie ogarnac. Najpierw byly podejrzenia, potem szukanie lekarzy, potem czekanie na wizyty, pierwsze ogledziny, w koncu ta oczekina wizyta i opinie. I niestety, to co podejrzewalam. Calosciowe zaburzenie rozwoju inaczej niezklasyfikowane. Brzmi strasznie, prawda?

myslalam, ze bede przygotowana na te wiesc, ale jednak nie bylam i troche zajelo mi dojscie do siebie. Wracam teraz na chwile, zeby sie pozegnac. Za 5 dni wyjedzamy do Manchesteru, na stale, mam nadzieje, ze terapie mowy i wczesna interwencja pomoga.

Boje sie strasznie, nowe miejsce, nosi ludzie, nigdy tam nawet nie bylam. Szukanie pracy, domu, przedszkola, czekanie na angielskie opinie lekarskie, to malo fascynujacy temat na bloga. Po staram sie zamieszkac jeszcze jeden, ostatni wpis z moim osobistym, subiektywnym prewodnikiem po Bangkoku. Postaram sie tez odpowiedziec na pytanie, ktore czesto dostaje. Co sie oplaca, gdzie pojechac, co zobaczyc, co kupic I co sprobowac.

Do uslyszenia

image

 

Reklamy