Loi Krathong

Loi Krathong to doroczne święto obchodzone w 12 miesiącu księżycowym, czyli naszym listopadzie, w pełnię księżyca. Tego dnia każdy robi, lub kupuje, krathong, piękną dekorację z liści bananowca, kwiatów, kadzidełek i świeczek. Krathongi puszczane są na rzekę i odpływają wraz z troskami, gniewem, zazdrością i wszystkimi problemami w siną dal. Świeca reprezentuje swiatło Buddy, a także symbolicznie spala wszystko to, czego chcemy się pozbyć, kadzidełko zaś oczyszcza atmosferę. Od kilku lat tradycją jest też puszczanie lampionów szczęścia, które zabiorą całe zło wysoko, wysoko w niebo i zostawią nas czystych, gotowych do wejścia w nowy rok bez żadnych smutków i zadr.
To chyba moje ulubione święto i chociaż buddyjskie, to przekaz jest bardzo uniwersalny. Zawsze z radością zrzucam swoje problemy na krathong i patrzę jak odpływają, czuję się szczęśliwsza i lżejsza. W piątek zrobiłam 30 z moimi przedszkolakami, a dodatkowo jeszcze jeden dla siebie, znajomych, rodziny i wszystkich czytających ten blog. Zrzucajcie, ładujcie, pozbywajcie się wszystkich problemów, smutków i złych emocji. Obiecuję, że odpłyną daleko, spalając się w ogniu świeczki.

Przygotowanie krathongów

Na podstawę z drzewa bananowego- miękką i pełną kanałów, przybija się dekoracyjnie zwinięte liście z bananowca. Sposobów jest tysiące, ja opanowałam 3 najłatwiejsze.

Dekorowanie krathongów

Gotowe bazy zdobi się kwiatami. Typowe to fioletowe orchidee, biały jaśmin i żółte piwonie. Można użyć też innych kwiatów, ale te są najbardziej popualrne. Na udekorowane krathongi wkładamy świeczkę i kadzidełka i można je puszczać na wodę. Wszystkie robione są ręcznie,a patrząc na zdobienie niektórych z nich, trudno uwierzyć, że można zrobić to tak idealnie i precyzyjnie.

Puszczanie krathongów

W tym roku, ze względu na żałobę narodową, Loy Krathong jest obchodzony mniej hucznie i tylko podczas porannego apelu wszyscy byli ubrani w tradycyjne, kolorowe stroje. Po uroczystości przebralismy się w żałobną biel lub czerń. Ale zanim to nastąpiło, puściliśmy krathongi na basenie i patrzeliśmy jak odlatują lampiony. Wieczorem rodziny pójada nad rzekę, Bankok rozbłyśnie tysiącami świeczek, a nurt Chao Prayi będzie ukwiecony setkami krathongów. Ten widok zawsze przypomina mi polskie cmentarze w wieczór Wszystkich Swiętych, kiedy czerń nocy rozjaśniona jest płomieniami zniczy.

A tu obiecany krathong i ja, starająca wyglądać się jak najbardziej tradycyjnie tajsko 😉

DSC03677


Tradycyjna piosenka Loi Krathong, źródło: youtube

Reklamy

4 myśli nt. „Loi Krathong”

Komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s